O nas
Nasze publikacje
Bezpieczna sałatka
Ja najbardziej boję się Świąt - Tak mówi większość osób, które podjęły trud odchudzania.
Wiadomo jak to jest. Proces zmiany zachowań żywieniowych jest długi, mozolny. Każdego dnia mamy swoje małe sukcesy, czasem zdarzą się potknięcia. W dni powszednie jest łatwiej. Sami ustalamy sobie menu. Nawet w natłoku zajęć udaje nam się pamiętać o jedzeniu regularnie i dodawaniu większej ilości warzyw do każdego nieomal posiłku. Chudniemy wolno acz skutecznie, równocześnie stopniowo zmieniając stosunek do jedzenia i do samych siebie.
Ale są takie dni w roku...! Takie bardzo trudne dni, gdzie silna tradycja jest dla osób odchudzających się wielkim wyzwaniem.
Jak nie ulec świątecznym pokusom stołu?
Otóż moi kochani -DOBRA NOWINA- osoby odchudzające się nie powinny absolutnie odmawiać sobie żadnej ze świątecznych potraw!!!
Jak to? A tak to! Wystarczy założyć sobie, że nic absolutnie nic, co pojawi się na stole nie jest zabronione. Spada wówczas napięcie związane z zakazem. Zamiast myśleć "absolutnie nie wolno mi JEŚĆ", co w podświadomości wywołuje wielki krzyk: JEŚĆ!!! JEŚĆ!!! JEŚĆ!!!
Myślimy sobie "mogę spróbować dosłownie każdej potrawy" i wówczas mamy wielką szansę zawiadomić naszą podświadomość: "W czasie świątecznych posiłków SPRÓBUJĘ każdej potrawy".
Zauważcie, że kluczem do sukcesu jest tu słowo "spróbuję". Czyli jak np. podadzą śledzie to weźmiemy 1/3 porcji. Aby spróbować wcale nie musimy zjadać 3 kawałków! Żeby spróbować czy przyprawa nie jest dla nas za ostra bierzemy przecież szczyptę na sam koniec języka! W czasie świąt, próbowanie każdej potrawy przy założeniu sobie wystarczy mi 1/3, czasem 1/4 porcji jest strategią możliwą do zrealizowania.
Dopełnieniem tej strategii jest założenie - zjem danie najwolniej ze wszystkich biesiadników. To taka "tajna broń" przed życzliwą Panią domu, której nie umknie, że właśnie mamy już pusty talerzyk. Jemy z apetytem, ale najwolniej jak się da. Mamy w czasie tej uroczystej wieczerzy skosztować, a nie najeść się! Aby w pełni docenić każdą potrawę należy jeść ją bardzo wolniutko. Wówczas mała porcja w zupełności pozwoli nam docenić smak, zapach i cały kunszt przyrządzenia potrawy.
A co z deserami? Co z ciastami, co z innymi słodkościami?
Tu też nie czyńmy sobie krzywdy. Dobrą strategią jest nałożenie sobie na talerz dosłownie każdego rodzaju smakołyku. Ważne by te wszystkie łakocie na które mamy w danym dniu ochotę na raz znalazły się na naszym talerzu.
Wówczas widzimy ile jest tych słodkości, i możemy rozsądnie zadecydować czy i co tak naprawdę chcemy skosztować. Prawdopodobnie patrząc na nasz własny talerz pełen łakoci uda nam się podjąć decyzję o SPRÓBOWANIU tylko tych słodkości, którym zupełnie nie jesteśmy się w stanie oprzeć.
Tu możemy dosłownie dzióbnąć każdy rodzaj ciasta. Dzióbnąć, przekonać się, że jest pyszne, jak co roku i spokojnie odstawić talerzyk. Sprawdzając przy okazji czy naprawdę jemy najwolniej.
Dla tych, mniej wytrenowanych w PRÓBOWANIU jest rozwiązanie alternatywne- w postaci bezpiecznej sałatki
Pewnie pozwolą nam ją dołączyć do łakoci wystawianych na świąteczny stół. Dla dwóch osób sałatka składa się z 2 średniej wielkości jabłek pokrojonych w grubą kostkę, 5 suszonych moreli i 5 suszonych śliwek pokrojonych w małe kawałeczki, posiekanych 5 migdałów i 10 orzeszków laskowych, łyżeczki miodu i łyżeczki cukru waniliowego oraz najważniejszego składnika (!) czterech łyżek zwykłych płatków owsianych.
Można dosypać garstkę maku lub garstkę nasion sezamu. Sałatkę można przygotować wcześniej, wówczas płatki nieco już nasiąkną sokiem z jabłek, a zapach wanilii i słodycz miodu "przegryzie się" z owocami i płatkami. Pewnie oprócz osób odchudzających się tej sałatki będzie chciało spróbować jeszcze kilka osób, wiec warto przygotować jej nieco więcej tak by dla nas była cała smaczna i zdrowa porcja.
Niech będzie mi wolno życzyć Państwu udanego długiego spaceru w czasie Świąt. A także spokojnego doświadczania uroku tradycyjnej, polskiej kuchni.
dr Katarzyna Lech
Błonnik pokarmowy
Niezbędny błonnik
Postęp techniczny wyręcza nasze mięśnie. Zamiast chodzić jeździmy samochodem, autobusem itd.; Zamiast schodów mamy windy i schody ruchome. Nawet do zmiany programów TV nie musimy wstawać z fotela! Wiemy już, że, te - udogodnienia - nie sprzyjają dochodzeniu do wymarzonej figury. Nie sprzyjają chudnięciu.
Ale przemysł - dba - także o nasz przewód pokarmowy.
Dzięki produkcji wysoko przetworzonej żywności obok mięsni rozleniwia się także nasz przewód pokarmowy. Twarożki smakowe, słodzone jogurty, soki w kartonach, parówki, pasztety i inne nie wymagającej żucia, są łatwo trawione, a tłuszcz i cukier prawie w całości przyswajane przez organizm bez specjalnego wysiłku.
Dziś wiadomo, że niewłaściwe pożywienie jest odpowiedzialne za takie choroby jak otyłość, cukrzyca, rak jelita grubego itd. Pokarm twardy wolniej się trawi, jednocześnie jest on o wiele zdrowszy. Bo przewód pokarmowy to też część naszego układu odpornościowego. Wysoko resztkowa dieta (tzw. pokarm twardy) pobudza obok prawidłowej perystaltyki jelit także wysepki układu odpornościowego rozmieszczone w przewodzie pokarmowym. Rozleniwiony przewód pokarmowy to spadek odporności naszego organizmu, częstsze infekcje, stany zapalne.
Jedzenie wymagające żucia to większa produkcja śliny. Ślina zaś ma działanie przeciwbakteryjne i dzięki temu zmniejsza się ryzyko próchnicy. Ponadto związki błonnikowe wiążą trwale kwasy żółciowe i w konsekwencji obniżą poziom cholesterolu we krwi. Błonnik - wychwytując - jony sodu przyczynia się do wyrównania ciśnienia tętniczego krwi. Trudno rozpuszczalny błonnik zmniejsza wchłanianie cukru ze światła przewodu pokarmowego, co jest ze wszech miar korzystne w procesie chudnięcia. Jedząc produkty zawierające sporo błonnika działamy na swoja korzyść w kilku aspektach jednocześnie.
Twardy pokarm powinien być podstawą naszej diety. Jego źródłem są produkty zbożowe, warzywa, owoce bogate w tzw. błonnik pokarmowy, czyli nie strawione przez organizm włókna roślinne. Bogato błonnikowa dieta pobudza cały układ trawienny, wzmaga aktywność wielu narządów wewnętrznych.
Wyróżniamy dwa rodzaje błonnika:
- nierozpuszczalny - znajduje się w produktach z pełnego ziarna, grubych kaszach, płatkach, nasionach;
- rozpuszczalny (zwany błonnikiem hydrofilnym czy pektyną) - znajduje się w owocach, warzywach.
Korzyści to zdrowsze zęby dzięki przeżuwaniu i wzmożonej produkcji śliny, uczucie pełności - błonnik pęcznieje w żołądku. Błonnik zmniejsza potrzebę objadania się. Pomaga przyzwyczaić się do dokładnego, wolnego przeżuwania. Ułatwia to wolniejsze jedzenie i nasycenie się mniejszą ilością pokarmu. Dobrym pomysłem jest rozpoczynanie posiłku od warzyw.
Każdego dnia w Twojej diecie powinno znaleźć się 25-40 g błonnika.
- Na śniadanie - płatki zbożowe (najlepiej owsiane).
- W ciągu dnia - owoce (najlepiej ze skórką), chleb pełnoziarnisty, ryż brązowy, niedogotowany, dużo surowych warzyw.
Zapewne nie od razu - wejdzie nam to w krew - . Niemniej - uzależnienie - od sałaty przed każdym posiłkiem będzie zdrowsze niż - uzależnienie - od ciastka czy lodów po każdym posiłku.
Gdzie szukać błonnika?
WARZYWA |
(ilość błonnika w
100g produktu) |
| Kapusta biała, pomidor, sałata | 1 - 2,5 g |
| Marchew, seler, pietruszka, świeży bób | 3 - 6 g |
| Suche nasiona strączkowe : fasola, groch; | 9 - 15 g |
| Orzechy | 6 - 13 g |
| Pieczywo razowe, pełnoziarniste, pumpernikiel | ok. 6 g |
| Kasze: jęczmienna, gryczana | ok. 6 g |
| Płatki owsiane | ok. 7 g |
| Otręby zbożowe | ok. 44 g |
OWOCE |
|
| Jabłka, śliwki, gruszki, cytrusy, banany, | 1 - 2 g |
| Porzeczki, truskawki, maliny | 6 - 7 g |
| Owoce suszone, figi, daktyle | 10 - 13 g |
Czy życie może być słodkie bez cukru?
Dodatki funkcjonalne do żywności - korzyści o zagrożenia
Dr Katarzyna Lech, HARMONY HOUSE
Opracowanie na zlecenie firmy Wild Polska
Zastanówmy się przez chwile czym jest smak i jak co odczuwamy.
Według Definicji WHO
Prawidłowe odczuwanie smaku jako jedno z najważniejszych wrażeń zmysłowych, przyczynia się w znacznym stopniu do dobrego samopoczucia człowieka, tak w sensie fizycznym jak i psychicznym, co jest warunkiem zdrowia.
Skoro DOBRY SMAK jest warunkiem zdrowia, to może warto wiedzieć jak to się dzieje że w ogóle odczuwacie Państwo jakieś smaki. Bo przecież Państwo umiecie rozpoznać mnóstwo smaków. Prawda?
Smaki rozpoznajemy poprzez parainformacje zapachowo-smakowe. Tzn. że odczuwany smak jest w około 90% złożony z zapachów. Proszę sobie wyobrazić że przy zamkniętych oczach i szczelnie zatkanym nosie nie potrafilibyście Państwo odróżnić czy podano wam do spróbowania tarte jabłko czy tartą cebulę.
Z pewnych obszarów śluzówki języka i pewnych obszarów śluzówki nosa, drogą nerwów czaszkowych (VII, IX, X) informacja o smakach dociera do kory mózgowej.
Cały proces rozpoczyna się na powierzchni języka. Po umieszczeniu w jamie ustnej jakiegoś pokarmu rozpoczyna się stopniowe uwalnianie substancji smakowych.
Na powierzchni języka znajdują się liczne brodawki; tzw. brodawki grzybowate, okolone, liściaste, nitkowate. Na nich z kolei rozmieszczone są tzw. kubki smakowe. A w nich receptory wyłapujące smaki.
Do niedawna sądzono że, człowiek rozpoznaje 4 podstawowe smaki:
- słodki
- kwaśny
- słony
- gorzki
Notabene z odczuwaniem gorzkiego wiąże się pewna ciekawostka. Około 25% ludzkości ma zdecydowanie więcej receptorów na gorzkie. Kiedy ludzkość uczyła się co jest jadalne, osoby z większą ilością receptorów na gorzkie były niezmiernie potrzebne.
Tak się jakoś składa że, przyroda dawała nam informacje: Gorzkie to trucizna, a słodkie jest ok. Dla 75% populacji odczuwanie gorzkiego nie jest tak wyraźne i łatwo zjedliby np. trujące owoce.
Natomiast wyposażony w dodatkowe receptory - zwiadowca - (czyli człowiek o większej wrażliwości na gorzki smak), już przy minimalnej ilości goryczy wypluwał nadgryziony owoc i mówił: - To nie jest jadalne-.
Tak więc smak rozpoznajemy gdy cząsteczka pokarmu, np. glukozy dostanie
się i połączy, na zasadzie klucza pasującego do zamka, z receptorem
białkowym. Ten receptor umieszczony jest w ścianie komórki zwanej
kubkiem smakowym. Po połączeniu cząsteczki z receptorem zmienia
się kształt białka receptorowego. Informacja chemiczna zostaje zamieniona
na impuls elektryczny i droga nerwową wędruje do mózgu.
Tak więc mamy cztery typy rozpoznawalnego smaku. Słodki, gorzki, słony no i kwaśny.
Czy to prawda? Otóż do roku 2000 odpowiedzielibyśmy że to nie jest prawda.
Na przełomie wieków odkryto kolejny receptor smakowy! Receptor odkryli Japończycy i nazwali go receptorem umami. Od tego czasu wiadomo że człowiek rozpoznaje 5 podstawowych smaków oraz smak ostry o którym informacja dociera do naszego mózgu poprzez receptory bólowe a nie poprzez receptory smakowe jak w przypadku pozostałych pięciu.
Rozróżniane przez człowieka smaki:
- SMAK SŁODKI np. dla glukozy, innych cukrów, pociętych białek, alkoholu, niektórych soli
- SMAK SŁONY NaCl
- SMAK KWAŚNY jony H+, K+ i inne
- SMAK GORZKI np. alkaloidy
- SMAK UMAMI odkrycie roku 2000 - powinowactwo do glutaminianu sodu E621
- SMAK OSTRY informacja dociera do kory mózgowej przez receptory bólowe
Skąd wiemy ile jest cukru w cukrze?
Wiemy już jak to się dzieje że DOBRY SMAK dociera do naszej świadomości.
Teraz warto byłoby zrozumieć jak to jest że umiemy rozpoznać intensywność smaków.
Czyli przyjrzyjmy się bliżej mechanizmom pozwalającym ocenić nam np. ilość cukru w cukrze. O sile odczuwania słodyczy danego produktu decyduje tzw. cukrowość.
Produkty typu FOS (fruktooligosacharydy) dają większe uczucie słodkości niż cukier, gdyż ich cukrowość jest zdecydowanie wyższa niż cukrowość glukozy czy sacharozy(cukier który powszechnie używamy do słodzenia).
Wśród nich np. aspartam jest około 2 tysiące razy słodszy dla człowieka niż sacharoza.
Stąd zastosowanie 2 tysiące razy mniejszej ilości aspartamu daje porównywalne z cukrem uczucie słodkości. Skoro można zastosować tak niewielką ilość aspartamu do uzyskania podobnego uczucia słodyczy łatwo sobie wyobrazić że i kaloryczność produktów słodzonych aspartamem będzie około 2 tysiące razy mniejsza.
Nie wszyscy odczuwamy smak słodki równie intensywnie. Ciekawostka będzie tu powiedzenie że np. sacharyna jest odczuwana jako słodka tylko dla człowieka.
1.Innym ciekawym zjawiskiem jest sposób na oszukanie zmysłów.
Zastosowanie Mirakuliny, składnika rośliny afrykańskiej o nazwie Synsepal Słodki z rodziny Sączyńcowatych jest oszukaniem naszych zmysłów. Zjedzenie Mirakuliny na około 30 minut przed posiłkiem zmienia smak spożywanego posiłku z kwaśnego na słodki! Afrykanie "polepszają" w ten sposób smak nieświeżego mięsa.
MIRAKULINA
- Składnik rośliny afrykańskiej o nazwie Synsepal Słodki z rodziny Sączyńcowatych, pochodzi z terenów Afryki
- Po zjedzeniu pozostaje na języku, w pobliżu kubków smakowych
- W momencie połączenia się z kwaśną cząsteczką, przyczepia się do receptorów na słodkie!
- Poprawia smak nieświeżego mięsa
2. Zmiana odczuwania smaku nie zawsze związane są z trikiem.
Czasem to choroba. Zaburzenie odczuwania smaku nazywa się w medycynie dysgeusją. Dysgeusia może mieć charakter ilościowy, jakościowy lub mieszany. Przyczyn zaburzeń odczuwania smaku jest wiele. Dla przykładu lek o nazwie Amylorid stosowany w NT powoduje znaczny spadek odczuwania słonego. Czyli osoby stosujące ten lek nagle zaczynają dosalać potrawy.
Jest to o tyle paradoksalne że zwiększenie NaCl w organizmie powoduje wzrost ciśnienia tętniczego. Obok Amyloridu innym ciekawym przykładem Dysgeusii jest niedobór cynku. Przy znacznym niedoborze Zn w organizmie u pacjenta następuje nie tylko utrata smaku i powonienia, ale także dochodzi do anoreksji, zmian osobowości i uogólnionej dysfunkcji mózgu.
Co jednak jest bardzo pocieszające to fakt że już w 3 dni po uzupełnieniu niedoborów Zn dochodzi do całkowitego ustąpienia objawów.
ZABURZENIA ODCZUWANIA SMAKU DYSGEUSIA
- Przyczyny fizjologiczne - ciąża
- Przyczyny chorobowe - np. infekcje wirusowe, cukrzyca, nowotwory, niewydolność nerek, SM, choroby psychiczne i inne
- Przyczyny niedoborowe - np. niedobór cynku, magnezu, niklu, vit. A i C
- Plomby amalgamatowe
- Alkohol (zaburzenie transportu jonów potasowych do kom. nerwowych)
- Polekowe - np. Amylorid (NT) powoduje znaczny spadek odczuwania słonego
3. Wracając jednak do fizjologii, a właściwie do DOBREGO SMAKU proponuję się wspólnie zastanowić dlaczego ludzie sęgają po słodkie?
Niedobór glukozy w organizmie to HIPOGLIKEMIA, która w konsekwencji może doprowadzić do wstrząsu, a dalej do zgonu. Niedobry jest też nadmiar glukozy w organizmie zwany HIPERGLIKEMIĄ.
Obok tlenu i wody to GLUKOZA jest składnikiem niezbędnym do życia.
HIPOGLIKEMIA poziom glukozy we krwi mniejszy niż 40mg% to:
- pocenie się,
- bladość niepokój,
- drżenie,
- Wzrost RR,
- dziwne zachowanie(np. euforia),
- zaburzenia świadomości,
- napady typu padaczkowego,
- śpiączka z drgawkami mózgowymi.
HIPERGLIKEMIA poziom glukozy we krwi dochodzący czasami do wartości 700-800mg%
- wielomocz,
- wzrost pragnienia,
- wymioty,
- rzekome zap. Otrzewnej,
- odwodnienie połączone z tachykardią,
- obniżenie RR aż do wstrząsu,
- gorączka lub hipotermia,
- osłabienie odruchów aż do śpiączki.
4. Od strony psychologicznej, prawidłowy poziom glukozy w organizmie daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Pozwala na odprężenie, relaks.
Słodki smak kojarzy się podświadomie, z pierwszymi dobrymi doznaniami związanymi z karmieniem słodkim mlekiem matki.
Sięgamy po SŁODKIE gdy czujemy się:
- Smutni
- Samotni
- Zdenerwowani
- Znudzeni
- Zmęczeni
- Niezaspokojeni z jakiegoś powodu
- Inne
5. Konsekwencją nadużyć związanych z dostępnością słodkiego jest epidemia otyłości, która także dotarła już do Polski.
Według Definicji WHO
OTYŁOŚĆ rozpoznajemy gdy BMI >30 kg/m2 a obwód talii u kobiety wynosi >88cm, u mężczyzny jest >102cm
OTYŁOŚĆ OLBRZYMIĄ rozpoznajemy gdy BMI > 40 kg/m2
6. Z badań epidemiologicznych wynika że, w Polsce w chwili obecnej jest od 250 tyś do 450 tyś ludzi skrajnie otyłych, wymagających leczenia chirurgicznego.
Zatrważający jest też fakt, że w roku 2000 u około 22% dzieci w wieku przedszkolnym w Polsce, rozpoznano nadwagę lub otyłość.
Z badań epidemiologicznych :
Od 250 tys. do 450 tys. ludzi w Polsce jest SKRAJNIE OTYŁYCH i wymaga leczenia chirurgicznego.
W roku 2000 u około 22% dzieci w wieku przedszkolnym w Polsce, rozpoznano NADWAGĘ lub OTYŁOŚĆ.
7. I co z tym faktem zrobić? Jak jeść? Jak karmić Polaków?
Sporo już wiemy; Cukry proste, w ogóle węglowodany wysokooczyszczone są świetnie przyswajalne. Mają wysoki indeks glikemiczny. Glukoza w około 90%, jest z jelit czynnie transportowana do krwioobiegu, zupełnie wbrew gradientowi stężeń. Cukier zaczyna się już wchłaniać na poziomie jamy ustnej i jest wchłaniany z przewodu pokarmowego aż do jelita grubego włącznie. Ponadto w czasie posiłku rośnie o 100% przepływ krwi przez naczynia trzewne co jeszcze zwiększa szanse na wchłanianie cukru. Ciekawostką jest fakt że jeśli jemy w ruchu to przepływ krwi przez naczynia trzewne rośnie nie 100 ale ponad 2 tyś%! A kto z nas, nie jada w biegu?
Przyswajanie cukrów zawartych w pożywieniu związane jest z:
- Czynnym transportem glukozy z przewodu pokarmowego
- Olbrzymią powierzchnią wchłaniania (od jamy ustnej do jelita grubego)
- Po posiłkowym wzrostem przepływu krwi przez naczynia trzewne (o około 100% w stosunku do przepływu spoczynkowego)
Jedzenie w biegu powoduje wzrost przepływu trzewnego o 20-30%!
8. Jedyna nadzieja w wielocukrach. A właściwie w wielocukrach nie przyswajalnych. Mam tu na myśli obie formy błonnika.
9. Błonnik nierozpuszczalny ulega w przewodzie pokarmowym tylko niewielkim przemianom.
Dzięki swym właściwościom higroskopijnym wchłania kilkakrotnie więcej wody niż wynosi jego ciężar i pęcznieje w jelitach tworząc niezbędną substancję balastową.
BŁONNIK NIEROZPUSZCZALNY
Występowanie:- pełne ziarna,
- zewnętrzne części nasion,
- owoców i nasion roślin strączkowych,
- otręby pszenne.
- przewlekłych zaparć,
- stanów spastycznych przewodu pokarmowego.
Niewskazany w: owrzodzeniach jelit, po operacjach na przewodzie pokarmowym, w niedoborach witamin z grupy B i witaminy K, przy wszelkiego odzaju zaburzeniach wchłaniania.
10. Błonnik rozpuszczalny tworzący formę żelową.
Stanowi doskonałą pożywkę dla fizjologicznej flory bakteryjnej jelit. W związku z czym może być zaliczony do tzw. probiotyków. Rozpuszczony w wodzie, opóźnia pasaż treści pokarmowej przez jelito cienkie. Dobrym przykładem błonnika rozpuszczalnego jest Inulina.
BŁONNIK ROZPUSZCZALNY
Występowanie:- cykorii,
- karczochy,
- cytrusy,
- inne owoce,
- marchew,
- ziemniaki,
- ryż brązowy,
- mąka pszenna,
- jęczmień,
- owies,
- płatki owsiane,
- inne
- nietolerancji glukozy,
- cukrzycy,
- otyłości,
- hipercholesterolemii,
- w zaburzeniach wchłaniania żelaza, magnezu, cynku czy wapnia,
- cukrzycy,
- otyłości,
- hipercholesterolemii,
- powstawaniu polipów,
- owrzodzeń i nowotworów jelita grubego,
- infekcjom przewodu pokarmowego,
- i innych
11. Ciekawą właściwością Inuliny - rozpuszczalnego w wodzie polimeru fruktozy - jest zarówno jej cukrowość; niska wartość energetyczna oraz to że 1 gram inuliny może z powodzeniem zastąpić około 4 gramy tłuszczu w pastach. Wspomnieć także należy o jej właściwościach jako probiotyku.
INULINA
- polimer 60 cząsteczek fruktozy
- wyciąg z korzenia Topinambry - Helianthus Tuberosus czyli słonecznika bulwiastego
- cukrowość 0,1
- wartość energetyczna 1,5 kcal/g
- 1 gram zastępuje 4 gramy tłuszczu w pastach
- polepsza smakowość
- zapobiega synerezie jogurtów niskotłuszczowych
- stymuluje rozwój bakterii Lactobacillus i Bifidobacter
- hamuje procesy gnilne (Clostridium perf.)
- utrudnia zasiedlenie jelit przez szereg patogenów (Salmonella, Schigella, Listeria i inne)
12. Do niedawna uważano że substancje nie ulegające metabolizmowi w organizmie człowieka są substancjami bez znaczenia klinicznego.
Obecnie pojawia się coraz więcej prac naukowych wykazujących nie tylko miejscowe ale i ogólnoustrojowe dobroczynne działanie łonnika. Tym sposobem udało mi się dotrzeć do dodatków funkcjonalnych czyli do substancji które zgodnie z definicją:
DODATKI FUNKCJONALNE do żywności to produkty łączące w sobie:
- działanie profilaktyczne,
- wyrównywanie niedoborów,
- dostarczanie energii do organizmu ludzkiego
13. Na przykładzie błonnika rozpuszczalnego możemy zauważyć że:
DODATKI FUNKCJONALNE DO ŻYWNOŚCI
- Nie są nowymi składnikami pożywienia
- Aktualne badania naukowe ukazują je w nowym świetle
Pozytywne wyobrażenie o dodatkach funkcjonalnych powinno być przeniesione na żywność!
14. Chciałbym się na koniec podzielić jeszcze z Państwem nowym wzorem na życie.
Bo jeśli prawdą jest, że życie powstało z połączenia gumy arabskiej z żelatyna to można by powiedzieć że życie powstało z dodania do siebie odpowiednich dodatków funkcjonalnych i prawdziwy wówczas byłby wzór:
E414+ ŻELATYNA = ŻYCIE.
Nie wiem czy ten wzór jest prawdziwy ale życzę Państwu wielu udanych połączeń dodatków funkcjonalnych do żywności.
Terapia tańcem
PSYCHOTERAPEUTYCZNE ZASTOSOWANIE TERAPII TAŃCEM.
Aneta Bartnicka-Michalska
Terapia tańcem jest techniką wykorzystującą podstawowe elementy tańca w celu zwiększenia fizycznej i psychicznej integracji jednostki, gdzie ruch jako taki "używany "jest zarówno do wprowadzania zmian w samej jednostce jak i w jej zdolności do budowania i bycia w relacji z innymi.
Technika ta z powodzeniem sprawdza się w pracy klinicznej głównie w leczeniu chorób psychicznych (mania, schizofrenia, depresja, autyzm), zaburzeń osobowości (borderline, wykorzystanie seksualne itp.) zaburzeń psychosomatycznych (anoreksja, bulimia, astma, rak itp.) a także zaburzeń zachowania.
Stosując przeróżne techniki terapeutyczne m.in. improwizacje, odzwierciedlanie, intensyfikację czy pracę z aktywna wyobraźnią i ruchem autentycznym, terapeuta tańcem spełniający funkcje mediatora może pomóc pacjentowi odzyskać lub rozwinąć jego świadomość kinestetyczną, przekształcić i zintegrować brakujące aspekty ego, zbudować ego a także pomóc w uzewnętrznieniu realistycznego poczucia siebie w celu zaznaczenia swojej odrębności i całości ( pacjenci z zaburzeniami charakterologicznymi i borderline).
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że terapia tańcem nie jest terapią ciała w znaczeniu bioenergetyki, gdyż terapeuta nie manipuluje aktywnie ciałem pacjenta w celu uwolnienia napięć mięśniowych. Technika ta posługuje się ruchem samosterownym a jej głównym celem jest psychoterapeutyczne wykorzystanie ruchu rozumianego jako proces. Choć w terapii tańcem wykorzystuje się różne podejścia teoretyczne, m.in. Gesthalt, to najbardziej popularnym jest model psychodynamiczny zawierający koncepcje konfliktów, obron, lęku, ukrytych uczuć, istnienia nieświadomości, regresję, przeniesienie itd.
PODSTAWOWE ZAŁOŻENIA TERAPII TAŃCEM.
Technika terapii tańcem opiera się na czterech głównych założeniach stanowiących równocześnie fundament do pracy psychoterapeutycznej.
- Jedność psychofizyczna.
W terapii tańcem na pacjenta patrzy się holistycznie uznając wzajemne interakcje umysłu i ciała. Założenie to zakłada, że stany psychiczne manifestują się fizycznie m.in. po przez napięcia mięśniowe, sposób oddychania, postawę ciała a doświadczenia ciała mają wpływ na psychikę. W trakcie terapii pacjent zaczyna uświadamiać sobie nie tylko fakt, że emocje i doświadczenia ciała są ze sobą połączona ale także poprzez wolne skojarzenia ruchu ze słowami i wyobraźnią może analizować ich treść i znaczenie w rozumieniu psychologicznym.
- Znaczenie obrazu ciała w rozwoju człowieka
Ruch jak podkreślają zgodnie wszyscy terapeuci psychomotoryczni jest już w okresie prewerbalnym podstawowym środkiem dzięki któremu dziecko zdobywa niezbędne informacje o sobie i świecie w jakim żyje. Według terapeutów tańcem to ta najwcześniejsza faza rozwoju jest decydująca dla kształtującego się tzw. obrazu mentalnego ciała dziecka i uczuć powiązanych z tym obrazem. Wiedza ta zdobywana jest głównie na poziomie biologicznym przez korową organizację danych dochodzących z wnętrza i otoczenia małego człowieka i jest niezbędna do zbudowania przez niego własnej tożsamości.
W terapii tańcem uważa się, że wszelkie wadliwe czy traumatyczne doświadczenia pojawiające się w różnych punktach rozwoju człowieka, pozostawiają ślad nie tylko w osobowości człowieka w postaci usztywnienia charakteru ale także w jego ciele w postaci otaczającego organizm "pancerza". W jego skład oprócz uzależnionych rozwojowo doświadczeń wchodzą także wyuczone nieadekwatne lub błędne zachowania , wzorce adaptacyjne oraz nie zasymilowane gromadzące się w różnych obszarach mięśniowych lub narządach fizjologicznych ( w zależności od symbolicznego
- Założenie dotyczące struktury osobowości.
Liczne badania wskazują, że ruch może odzwierciedlać nie tylko cechy osobowościowe człowieka ale także jego psychopatologię. W terapii tańcem przyjmuje się podziała na:
- Nieświadomość - Zawiera wypartą pamięć emocjonalną , którą można odświeżyć i przepracować jej treści poprzez pracę terapeutyczną z ruchem, oddechem i pozami ciała.
- Świadomość - Jej częścią jest ego niezbędne w procesie terapii do współpracy pacjenta z terapeutą. Motorycznym przejawem ego jest ruch oparty na związkach przestrzennych, ciążeniu i czasie.
Doświadczony terapeuta tańcem potrafi rozpoznać w sposobie poruszania się pacjenta zarówno każdą z wymienionych struktur jak i jakość wzajemnych powiązań miedzy nimi. Ta wiedza okazuje się niezastąpiona szczególnie w przypadku pracy z pacjentami psychotycznymi i dziećmi autystycznymi.
- Pojęcie zdrowia i zaburzenia w ujęciu terapii tańcem.
Zdrowie według terapeutów posługujących się tą techniką odzwierciedla się w jakości integracji psychiki i ciała, zdolności jednostki do zaangażowania się we własny proces integracyjny, zdolności do świadomego doświadczania i "mieszczenia" w sobie zdarzeń oraz całej gamy przeżyć emocjonalnych. Innymi słowy zdrowie to: "zintegrowane, zrównoważone ciało z normalnym przepływem oddechu i energii, to także dostosowany do możliwości i potrzeb jednostki zakres jakości ruchowych, skoordynowany, pełen wdzięku płynny ruch ciała oraz świadomość świadomych i nieświadomych ruchów a także możliwość ich wykorzystania.
Generalnie przyjmuje się, że zaburzenie jest przejawem braku lub złej integracji ciała z psychiką. Przejawami złego funkcjonowania jednostki są m.in. wszelkie somatyzacje problemów psychicznych, podtrzymywanie nawykowego, często rozwojowo zaburzonego wizerunku ciała, nieadekwatna ekspresja, niezdolność do zaspakajania swoich potrzeb czy też nawiązywania oraz podtrzymywania znaczących związków.
O zaburzeniu terapeuta tańcem może wnioskować przede wszystkim obserwując i analizując ciało pacjenta w ruchu i rozpoznając ewentualne rozszczepienia w ciele ,brak jego zrównoważenia, zaburzony przepływ oddechu, bloki mięśniowe, ograniczony zakres ruchowy (ruchy nawykowe) brak lub zaburzoną koordynację ruchu ciała oraz jego zdolność do świadomego odczuwania ruchów ciała.
FUNKCJE PSYCHOTERAPEUTYCZNE TERAPII TAŃCEM
Pracę terapeutyczną z pacjentem tą techniką najogólniej można przedstawić w kilku grupach:
- Pobudzanie i uwalnianie uczuć.
Aktywność ciała może pomóc jednostce w samooczyszczeniu się z tłumionych emocji i nadaniu temu wyładowaniu osobistego wymiaru-kierunku. Takie wyładowanie choć nie jest celem samym w sobie terapii, to bywa pomocne, gdyż pozwala pacjentowi na jakiś czas uwolnić się od napięć, zmniejsza psychosomatyczne objawy i pozwala uzyskać większy wgląd.
Ta funkcja tańca dobrze sprawdza się u pacjentów psychotycznych i dzieci autystycznych u których samo zaangażowanie się w przyjemną aktywność fizyczną przynosi ukojenie.
Takie bezpieczne rozładowanie napięcia w ciele pomaga także zmniejszyć fragmentaryczność obrazu ciała (typową u pacjentów o których jest mowa) i zmniejszyć tendencje do acting aut. Ważne jest jednak dobranie odpowiedniego zestawu ruchów pozwalających w bezpiecznych warunkach skontrolować impulsy, wypartą złość i zwiększyć samoregulacje organizmu.
- Zmniejszenie niepokoju i przeżywanie zadowolenia.
W tańcu powstają sytuacje określane jako pozwalające, zachęcające, akceptujące, bezpieczne ( np. podczas tańczenia tzw. tańców w kręgu). W trakcie tańca wyzwalają się czynniki hormonalne stymulujące uwalnianie energii i poczucie zadowolenia. Zarówno w grupie terapeutycznej jak i w pracy indywidualnej jednym z celów terapii jest uzewnętrznienie uczuć przez pacjenta oraz podwyższenie zaufania zarówno do siebie samego, do grupy jak i do terapeuty.
Dzięki nieinwazyjnej pracy z ciałem pacjenci mogą w swoim własnym tempie konfrontować się zarówno z nieświadomymi treściami jak i współuczestniczyć w przeżywaniu siebie innych osób. Taka niewerbalna praca z wykorzystaniem muzyki i technik improwizacyjnych, bardzo dobrze sprawdza się w przypadku pracy z "Amazonkami" u których poziom lęku, złości, goryczy i smutku jest bardzo duży i przepracowanie tych uczuć korzystając z typowych technik werbalnych jest trudne, gdyż pacjentki te są bardzo obronne i często zaprzeczają własnym uczuciom.
- Nawiązanie komunikacji i kontaktów społecznych.
Technika ,o której mowa pozwala także w sposób naturalny rozszerzyć zdolność jednostki do rozumienia i bycia rozumianym przez innych co wydaje się być pomocne w terapii z pacjentami psychotycznym, którzy często mają złe bądź nieadekwatne wzorce porozumiewania się z otoczeniem. Praca taka umożliwia zwiększenie zarówno indywidualnego wyboru ruchów mogących ułatwić nadawanie i odbieranie komunikatów innym jak i nauczenie się uczestnicząc w zajęciach grupowych komunikatów społecznych. Jak wykazały liczne doświadczenia w pracy klinicznej ruch jest często jednym z niewielu sposobów nawiązywania kontaktu z niektórymi pacjentami.
Terapeuta odzwierciedlając bądź wzmacniając a czasem modelując ciało w ruchu nawiązuje z pacjentem kontakt, który często staje się bazą do budowy bliskiej korekcyjnej pierwotnej relacji co w dalszym procesie terapeutyczny ma pomóc pacjentowi w odbudowaniu niezbędnych fragmentów siebie albo w ich przebudowaniu i uporządkowaniu.
- Restrukturyzacja psychomotoryczna.
Dotyczy to założenia, że zmiany na poziomie neurwowo-mięsniowym będą powodowały zarówno zmiany fizyczne jak i psychiczne. Wzmacniając koordynację ruchową pacjent ma kontakt z różnymi stanami swojego ciała takimi jak napięcie i rozluźnienie, równowaga i jej brak, kontrola i bierność.
Właśnie wtedy nie tylko zyskuje więcej zaufania do ciała(siebie), ale także po przez aktywność nerwowo-mieśniową może on kontrolować te stany i eksperymentować z nimi poszerzając zakres swej wiedzy o sobie i zdobywając nowe kompetencje.


